Wyjazd młodzieży z Zespołu Szkół Nr 3 im. H. Kołłątaja do szkoły partnerskiej
do Niemiec w dniach 3 i 4 listopada 2008
zobacz galerię zdjęć z wyjazdu
W dniach 3-4 listopada 2008 młodzież z Zespołu Szkół Nr 3 im. Hugona Kołłątaja w Szamotułach wraz z opiekunami p. Zbigniewem Adamczykiem oraz p. Pawłem Przybylskim gościła w szkole partnerskiej Johann-Gottfried-Herder Europaschule Oberschule w Königs Wusterhausen (zobacz stronę internetową tej szkoły oraz miasta). Wyjazd nastąpił dnia 3 listopada o godzinie 8.00 i po niespełna czterech godzinach młodzież dotarła do celu czyli do miasteczka o nazwie Königs Wusterhausen znajdującego się ok. 30 km na południe od Berlina. Pierwszym przeżyciem dla wielu uczestników było to, że nasz autobus mijając granicę polsko-niemiecką nie musiał się zatrzymywać, tak jak w latach poprzednich, w celu kontroli paszportów, tylko z pełną prędkością wjechał na terytorium Niemiec tak jak gdyby wjechał do „innego województwa”. Na moje pytanie czemu zawdzięczamy taki stan rzeczy, wszyscy bezbłędnie odpowiedzieli, że podpisanemu układowi z Schengen.
Gdy dotarliśmy do Königs Wusterhausen, czekała na nas opiekunka ds. wymiany ze strony niemieckiej p. Heike Winkler oraz zastępca dyrektora p. Rulf. Po obiedzie, który zjedliśmy w stołówce szkolnej zaproponowano nam wyjazd pociągiem do Berlina. W Berlinie zwiedziliśmy między innymi nowy dworzec kolejowy Hauptbahnhof, Reichstag, Bramę Brandenburską, dowiedzieliśmy się w którym miejscu w latach 1961-1989 przebiegał Mur Berliński. Dalej spacerując szliśmy ulicą Unter den Linden w kierunku Alexanderplatz. Mieliśmy również okazję w międzyczasie przejechać się berlińskim metrem. Na placu Aleksandra mieliśmy półtorej godziny po to, aby samemu obejrzeć najnowsze centrum handlowe oraz przyległe sklepy. Z Alexanderplatz ok. godz. 20.30 wróciliśmy do szkoły, gdzie mieliśmy przygotowaną kolację oraz nocleg w sali gimnastycznej. Następnego dnia po śniadaniu w stołówce szkolnej spotkaliśmy się z młodzieżą. Dowiedzieliśmy się, że w szkole obecnie uczy się tylko siedem klas, co spowodowane jest przede wszystkim niżem demograficznym. Po obejrzeniu szkoły oraz zrobieniu drobnych zakupów udaliśmy się w dalszą podróż do Tropical Island. Tropical Island to olbrzymia hala (wielkości ośmiu boisk sportowych, w której panują warunki tropikalne tzn. temperatura powietrza ok. 30 stopni, wody ok. 28 stopni oraz wilgotność dochodząca do ok. 70%) . Tropical Islands jest unikatową wyspą tropikalną, która znajduje się w samym środku Europy. Można tu zobaczyć oryginalne budynki z lasów tropikalnych, które opowiadają o odległych krajach, jednocześnie do nich zapraszając, podniebne rozkosze dla prawdziwych smakoszy oraz bogaty program artystyczny. Laguna z grotą i wodospadem, jak i ogromne Morze Południowe z jedynym w swoim rodzaju piaskiem na plaży gwarantują prawdziwą tropikalną kąpiel.
Pejzaż lasu tropikalnego zapiera swym pięknem dech w piersiach.
W fascynującej dżungli w Tropical Islands do odkrycia i zbadania jest 20.000 roślin – drzew, krzewów i powojów. Na drzewach o wysokości do 18 metrów pną się orchidee i liany. Ścieżka o długości kilometra prowadzi obok licznych atrakcji świata roślin – od roślin mięsożernych, przez bananowce pełne kiści bananów do drzew kawowca. Dzięki mostowi zbudowanemu nad bagnem mangrowym obejrzeć można kolejne atrakcje, na przykład prehistoryczne gady czyli... nasze żółwie wodne. Na skraju bagniska bardzo chętnie ucinają sobie drzemkę w promieniach słońca, by następnie zniknąć w chłodnej wodzie.
Morze Południowe ma 3.000 metrów kwadratowych powierzchni, czyli wielkość czterech basenów olimpijskich. Gwarantowana jest stała temperatura wody 28° Celsjusza. Nowy brodzik zapewnia przyjemność kąpieli także najmłodszym. 200-metrowa plaża zaprasza do opalania na leżaku. Wieczorami wyspy Morza Południowego przekształcają się w niezwykłą scenerię wieczornych przedstawień. W dalszej części znajduje się Laguna Bali
W lagunie Bali do odprężającej kąpieli przeznaczone jest 1.200 metrów kwadratowych wody o temperaturze 32° Celsjusza. Prądy wodne i zjeżdżalnie zachęcają do pływania lub po prostu relaksu. W miejscu gdzie laguna graniczy z lasem tropikalnym znajduje się grota i wodospad. Panuje tu atmosfera niczym w prawdziwej dżungli.
Po wycieczce w świat dżungli, gość przechodzi pasażem pełnym kolorowych sklepów. Niespodziewanie wyrasta przed nim imponująca brama z wyspy Bali. Tworzy ona wejście do niezwykłej Wioski Tropikalnej. Oryginalne budowle z Bali, Tajlandii, Borneo i Samoa zapraszają do zatrzymania się i podziwiania. Tutaj rozlokowane są najróżniejsze restauracje oferujące potrawy z całego świata.
W Tropical Island spędziliśmy ponad pięć godzin. Do domu pełni wrażeń wróciliśmy ok. godz. 21.
Paweł Przybylski